Skocz do zawartości


Pierwszy jad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#21 Fufu

Fufu
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 588 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 12 grudzień 2011 - 22:37

Być może jej właściciel źle do niej podchodzi. Może wykonywac np zbyt gwałtowne ruchy i na dzień dobry drażni gada?
  • 0

#22 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 12 grudzień 2011 - 22:44

Nie raczej to nie to,ten koleś naprawdę wie co robi ma ogromne doświadczenie same jady hoduje już najmarniej 5 lat :) A z tego co wiem to u poprzednich 2 właścicieli było to samo i sprzedawali go bo sobie z nim nie radzili :D

#23 TRIMEK

TRIMEK
  • ADMINISTRATOR
  • 1268 postów
  • W terrarystyce:2002
  • Miasto:Sosnowiec
  • Kraj:

Napisano 12 grudzień 2011 - 23:12

Nie nadal by sie na pierwszego...
Przypadki ukaszen byly wiec sa mozliwe, jad jest bardzo silny, co do wezy - mialem pare z odlowu i samice z hodowli, weze bardzo szybkie, z poczatku dosc nerwowe, pozniej nieco spokojniejsze, ale nie sa "spokojne" na codzien - trzeba uwazac, zwierzeta nadrzewne, uciekaja z haka bardzo szybko lub wspinaja sie po nim w strone reki - tailing tez jest niebezpieczny, weze owijaja sie ogonami na rece i podnosza swoje cialo w strone reki, czasem kasaly... Takze szczerze powiem NA PIERWSZEGO JADOWITEGO SIE NIE NADAJE:)...


Nie zgodzę się z tobą bo częstotliwość ukąszeń jest tak mała że można się bardziej spodziewać dziabnięcia np od miedziaka czy już tak popularnego na pierwszego jada jak trimka... Idąc tym tokiem myślenia to eliminuje go tylko fakt że na pewno będzie cięży w obsłudze bo to nadrzewne węże więc bardzo chwytne węże co bardzo utrudnia prace z nimi. A co do ukąszeń wiesz sam jak z tym jest często są tzw "głuche" co nie znaczy że nie może się zdarzyć prawdziwe. Inną sprawą też jest fakt że jak by kupił jada z odłowu to na pewno będzie trudniejszy do ogarnięcia niż taki z hodowli co od małego widział człowieka a nie dopiero przez ostanie 4 miesiące życia.


Jednak po krótkim opisaniu skutków ukąszeń tych dwóch gatunków dopiszę: każdy wąż jadowity powinien być traktowany z należytym respektem i nie ma usprawiedliwienia dla lekceważenia węża tylko dlatego, że nie zanotowano dotąd przypadków śmiertelnych i poważniejszych konsekwencji ukąszenia!


Co nie znaczy że ich nie było. Co do objawów to znam osobiście dwa przypadki sam byłem pokąsany przez ten gatunek, a mamusia osobnika który mnie ukąsił dała rade właścicielowi w efekcie czego miał rękę jak balon fakt faktem że przeżycie bardzo nie przyjemne a to co się dzieje z serduchem (mowa o ukąszeniu tym przez mamusie) to coś w rodzaju jazdy rollercoasterem tak chwilami serducho nawala jak by z klaty chciało wyskoczyć.


Fufu trafnie ujęła czego ja nie uwzględniłem. Miałem już doczynienia z wężami z wszystkich rodzin i muszę powiedzieć że co rodzina to inna technika obsługi i tutaj nie mówię tylko o pracy hakiem czy hakami. Są takie momenty że trzeba przewidywać ruchy węża bo ułamki sekund decydują i mogą zadecydować o przebiegu spraw.

Inną sprawą już są gatunki, jeden gatunek z natury spokojny a drugi czubek. A już całkiem odjechaną sprawą jest "harakter" węża, tutaj mogę podać przykład pewnego C. atroxa który jest wybitnym przykładem mega agresji mimo że są osobniki z tego gatunku o wiele spokojniejsze to praca z tym to istne piekło. Nawet z kobrami które plują jadem i uciekają z haka jest o wiele łatwiej ;)


Nie raczej to nie to,ten koleś naprawdę wie co robi ma ogromne doświadczenie same jady hoduje już najmarniej 5 lat :) A z tego co wiem to u poprzednich 2 właścicieli było to samo i sprzedawali go bo sobie z nim nie radzili :D


Właśnie o tym pisałem wyżej.

Nie można też się sugerować gabarytami węża. Mniej doświadczeni hodowcy myślą że jak wąż jest "mocnej" budowy jak np B. gabonica to bęzie wolna nic bardziej mylnego!!! Widziałem jak samica o naprawdę pokaźnych rozmiarach potrafiła zrobić obrót w tył z sporym wyrzutem ciała w którym złapała szczura o wadze około 250g i go już nie puściła... Trwało to dosłownie ułamki sekund.

Nie można lekceważyć żadnego jada...
  • 0

#24 CONSTRICTORS

CONSTRICTORS
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPip
  • 361 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 19 grudzień 2011 - 02:03

TRIMEK - zgadzam sie, ale wbrew pozorom boomslangi dosc czesto kasaja mimo wszystko.
W samych Czechach od 2009 roku w niewoli odnotowano 9 ukaszen przez ten gatunek - dodajac, ze nie byli to poczatkujacy a raczej juz zaawawnsowawni hodowcy.
Boomslangi sa na prawde bardzo szybkimi wezami i niejednokrotnie dosc agresywnymi - oczywiscie, odlow agresywniejszy, ale nawet te z hodowli byly dosc nerwowe.
Nadal uwazam ze na pierwszego jadowitego weza sie ten gatunek NIE NADAJE - mimo wszystko polecalbym cos z rodzaju Vipera... Aspis, ammodytes, berus, renardi... Male, stosunkowo wolne i przy odpowiednim przygotowaniu mozna przy nich kontakt zminimalizowac niemalze do zera - przy boomslangach - otwierasz terrarium to albo masz strzal albo przy wyciaganiu gdzies spieprzy i poscig:)... Oczywiscie popieram jak najbardziej zdanie, ze nie mozna lekcewazyc zadnego jadusa - nie sztuka jest dac sie ukasic, sztuka jest hodowac takie zwierzeta dlugie lata i do tego nie dopuscic, chociaz mysle ze kazdy powinien sie oswoic z mysla, ze nigdy nie ma pewnosci... Czesto czlowiek sobie nie zdaje sprawy ile razy takowy waz mogl nas dziabnac, tylko po prostu odpuscil - lata praktyki i kazdy madrzeje a z kazdym dniem nabiera wiekszego szacunku:)...

PS: 5 lat i ogromne doswiadczenie? Zajmowalem sie jadami ok 6 majac bardzo duzo gatunkow od trimow skonczywszy na tajpanach i jakos nie powiem o sobie ze jestem SUPER DOSWIADCZONY... Jakas tam wiedze praktyczna zdobylem, ale dla mnie doswiadczony hodowca to czlowiek, ktory z powodzeniem takowe zwierzeta hoduje 10-15-20 lat... Chociaz znam ludzi , ktorzy trzymaja jady od 5-6 lat i robia podstawowe "byki" w obsludze i az dziwie sie, ze jeszcze zyja:)... Tutaj nie ma mowy o doswiadczeniu a o DUZYM A NAWET BARDZO DUZYM SZCZESCIU... JAK TO MOWIA - WIECEJ SZCZESCIA NIZ ROZUMU :D...

Pozdrawiam!
  • 0

#25 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 20 grudzień 2011 - 16:28

A na przykład coś z Micrurus sp. (corallinus,fulvius) nadał by się? A co do doświadczenia kolegi to było moje zdanie,ale to może mi się wydawać, przez to że nie mam z tym do czynienia na codzień :)

#26 mithcrist

mithcrist
  • REDAKTOR
  • PipPipPipPip
  • 259 postów
  • W terrarystyce:2011
  • Miasto:R-rz / Krk
  • Kraj:

Napisano 21 grudzień 2011 - 02:18

Różnica pomiędzy początkującym a doświadczonym terrarystą jest taka, że początkującemu zdarzają się częściej głupie błędy. Czy na prawdę dla początkującego będzie dobry boomslang albo inny który "jest spokojny" ale ma "most fatalities" na swoim koncie? Właśnie ten spokój i barankowatość jest zdradliwa i dlatego nie nadaje się dla początkujących. Szacunek do zwierzęcia nabywa się z czasem i doświadczeniem...
  • 0

"Na własnym gnoju każdy kogut jest chojrakiem"


A mithu siedzi i zawija je w te sreberka..

#27 Guest_Michall_*

Guest_Michall_*
  • GOŚĆ

Napisano 27 grudzień 2011 - 23:19

Opierając się na własnych doświadczeniach z boomslangiem także nie polecam. Niech nie zwiedzie Cię typ szczęki. Sama codzienna obsługa bywa problematyczna co wynika z natury węża. Dwiema rękami bym się podpisał pod postem Constrictors'a.
Nawet płochliwość węża często objawia się szybkim sprintem po haku ku ręce właściciela.
Osobiście wolę obsługiwać i idzie mi łatwiej, mniejsze gatunki Naja sp niz boomslanga ;]

#28 Fufu

Fufu
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 588 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 09 styczeń 2012 - 00:31

Jaka jest różnica między niedoświadczonym a doświadczonym? Taka że niedoświadczonego zabije brak wiedzy i umiejętności a doświadczonego rutyna i pewność siebie. Moim zdaniem zamiast doświadczony nie doświadczony warto zastanowić się nad rozsądny/nierozsądny, inteligntny/głupi, przewidujący/nieprzewidujący. Jeśli ktoś odpowiednio podejdzie do zwierzaka, nabędzie odpowiedni sprzęt i wiedzę to i ten lekko trudniejszy gatunek nada się na pierwszego, a są tacy któremu na pierwszego gada nie nada się zbożówka bo szkoda zwierzaka po prostu... także kwestia pierwszego węża czy pierwszego jada to według mnie kwestia bardzo skomplikowana bo indywidualna. Odpowiedni jad na pierwszego powinien być odpowiednio dobrany do konkretnej osoby. Lepiej czuje się w naziemnych, czy nadrzewnych wężach? Jest szybką osobą czy raczej precyzyjną i powolną? Itp, itd. Nie da się określić więc jednoznacznie "zbożówka jest lepsza od regiusa na pierwszego gada" bo każdemu pasuje co innego ;)
  • 0

#29 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 12 styczeń 2012 - 09:43

Nadrzewniaka sobie raczej odpuszcze (na razie..) po tym jak zobaczyłem co wyprawia Dendroaspis anguticeps. A co powiecie o Malpolon monspesullanus

#30 mithcrist

mithcrist
  • REDAKTOR
  • PipPipPipPip
  • 259 postów
  • W terrarystyce:2011
  • Miasto:R-rz / Krk
  • Kraj:

Napisano 12 styczeń 2012 - 09:59

Zrażanie się do nadrzewnych biorąc pod uwagę tylko mambę jest.. dość dziwne! Mało który na prawdę doświadczony się decyduje na mambę a Ty ją bierzesz pod uwagę na start? Nono..
  • 0

"Na własnym gnoju każdy kogut jest chojrakiem"


A mithu siedzi i zawija je w te sreberka..

#31 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 12 styczeń 2012 - 10:24

Chyba źle się zrozumieliśmy. Nie wiem czy kupie kiedyś Mambę w ogóle a już na pewno nie na Start. Napisałem o mambie, bo akurat ją widziałem w "akcji" ;)

#32 TRIMEK

TRIMEK
  • ADMINISTRATOR
  • 1268 postów
  • W terrarystyce:2002
  • Miasto:Sosnowiec
  • Kraj:

Napisano 12 styczeń 2012 - 13:57

Nadrzewny nadrzewnemu nie równy...
  • 0

#33 Venom

Venom
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 500 postów
  • W terrarystyce:2004
  • Miasto:Skierniewice
  • Kraj:

Napisano 21 styczeń 2012 - 11:09

Króciutko o mambie.


Użytkownik SerpentesVenomous edytował ten post 21 styczeń 2012 - 11:09

  • 0

Come and join the party leave anxieties behind
When the weight of all the world is pushing down
Just push right back


#34 Guest_jarofr_*

Guest_jarofr_*
  • GOŚĆ

Napisano 25 styczeń 2012 - 22:27

Mamba... zawodowcy są spoceni na samą myśl o nich, jak dla mnie to najbardziej wymagający i niebezpieczny wąż na ziemi.
Na "trening" polecam Ahaetulla nasuta, potrafi strzelić, wspina się po haku, daje dużo wrażeń a typ uzębienia i jad pozwala na błędy. Do tego piękne i ciekawe węże.
Ja osobiście pierwszego "prawdziwego jada" miałem Agkistrodon contortrix, i w sumie mogę je polecić pod tym względem.

#35 Venom

Venom
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 500 postów
  • W terrarystyce:2004
  • Miasto:Skierniewice
  • Kraj:

Napisano 30 styczeń 2012 - 10:20

Może lepiej nie piszmy w tym temacie na temat takich węży bo ktoś sobie pomyśli, że skoro wspominamy w tym temacie o mambach to z Nają albo crotalus'em sobie da radę...
Ja myślę, że na poczatku mógł by być V. aspis aspis? Bardzo ładny wąż, jad nie jest za silny, bo nie wiele silniejszy od jadu berus'a można trafić na agresywniejszego osobnika.
  • 0

Come and join the party leave anxieties behind
When the weight of all the world is pushing down
Just push right back


#36 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 styczeń 2012 - 15:51

Już wybrałem. Na pierwszego jadowitego węża kupie najprawdopodobniej Malpolon monspessulanus

#37 Fufu

Fufu
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 588 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 30 styczeń 2012 - 20:57

Piękny wąz. Posiada uzębienie typu Opisthoglypha, więc z tego punktu widzenia jest to wąż warunkowo jadowity
  • 0

#38 Venom

Venom
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 500 postów
  • W terrarystyce:2004
  • Miasto:Skierniewice
  • Kraj:

Napisano 31 styczeń 2012 - 11:39

Nie miałem z nim nigdy do czynienia, ale wydaje się odpowiedni, powodzenia.
  • 0

Come and join the party leave anxieties behind
When the weight of all the world is pushing down
Just push right back


#39 Guest_jarofr_*

Guest_jarofr_*
  • GOŚĆ

Napisano 31 styczeń 2012 - 17:41

fajniutki może też się nad nim zastanowię, ale patrząc na niektóre fotki nasuwa mi się pytanie bo nic na ten temat nie mogę znaleźć. Mianowicie spłaszcza ciało i robi kaptur?

#40 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 31 styczeń 2012 - 20:10

Z tego co wiem to wężyk ten jest dość agresywny i raz widziałem na filmie jak węże te z ciekawości podnoszą ciało na pewną wysokość żeby sprawdzić okolicę, ale czy to prawda to nie jestem pewny. (Film ten szedł swego czasu w 2 częściach na TVP i tematem filmu były Jaszczurki perłowe i właśnie malpolony)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych