Skocz do zawartości


Pierwszy jad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 10 grudzień 2011 - 21:01

Witam, tak się zastanawiam czy Dispholidus typus (Dysfolid,Boomslang) byłby odpowiednim gatunkiem na 1 jadowitego węża , oczywiście po odpowiednim przygotowaniu (trening na szybkich i agresywnych nie jadowitych)?, bo teoretycznie ma zęby z tyłu szczęki (Opisthoglypha) i chyba nie jest agresywny?

Nie, żebyście myśleli,że chce go nabyć,bo bez przygotowania to bym bał Ahetkę kupować ale za jakiś czas po przygotowaniu kto wie.

#2 TRIMEK

TRIMEK
  • ADMINISTRATOR
  • 1268 postów
  • W terrarystyce:2002
  • Miasto:Sosnowiec
  • Kraj:

Napisano 10 grudzień 2011 - 21:09

Myślę że by się nadał, ale to tylko moje zdanie ;)
  • 0

#3 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 10 grudzień 2011 - 21:13

Musze w końcu jakiegoś agresora sobie ogarnąć,bo curtus zdecydowanie za spokojny :)

#4 TRIMEK

TRIMEK
  • ADMINISTRATOR
  • 1268 postów
  • W terrarystyce:2002
  • Miasto:Sosnowiec
  • Kraj:

Napisano 10 grudzień 2011 - 21:31

Pewnie wiesz ale napisze ;)

Trening na agresorach to i tak jednak nie kontakt z jadami ;)
  • 0

#5 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 10 grudzień 2011 - 21:34

Raz do dwóch razy na miesiąc mam kontakt z jadami,a nawet z 2 lub 3 gatunkami miałem do czynienia z hakami także wiedzę jak taką mam

#6 TRIMEK

TRIMEK
  • ADMINISTRATOR
  • 1268 postów
  • W terrarystyce:2002
  • Miasto:Sosnowiec
  • Kraj:

Napisano 10 grudzień 2011 - 22:04

To spoko :) , bo czasem ktoś popracuje z jakimś agresywnym gatunkiem i myśli że tak samo jest z jadem ;)
  • 0

#7 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 10 grudzień 2011 - 22:17

W sumie znam takich :) Ja nie pracowałem z jakimiś demonami jadu, do obsługi dostawałem "kluski" takie jak:

-V.ursinii
-V.berus (choć ta nie była aniołkiem jak reszta)
-V.ammodytes
i bodajże T.wagleri ale to był hardkor,wariat jakich mało ale najlepsze było to,że do właściciela strzelał raz za razem,uciekał z haka i odwalał tym podobne rzeczy,a jak ja go wziąłem na hak to był wyjątkowo spokojny :D

#8 TRIMEK

TRIMEK
  • ADMINISTRATOR
  • 1268 postów
  • W terrarystyce:2002
  • Miasto:Sosnowiec
  • Kraj:

Napisano 10 grudzień 2011 - 22:35

I to jest właśnie przykład że węże są nieprzewidywalne i zawsze trzeba mieć dystans.
  • 0

#9 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 10 grudzień 2011 - 22:39

Tu dam przykład. Mam znajomego,który po nie całym 0,5 roku "treningu" na "wysoce agresywnych" gatunkach w stylu spilota,regius,hort chciał kupić Naja naja!! i co niestety udało mu się zrobić za pośrednictwem jakiegoś znajomego :( na szczęście wąż był u niego tylko 2 dni i udało mi się wbić temu "koledze" że to absolutnie nie jest wąż dla niego i gadzinka zdrowa wylądowała u kolegi,który się na tym zna (ten sam u którego "ćwicze")

#10 TRIMEK

TRIMEK
  • ADMINISTRATOR
  • 1268 postów
  • W terrarystyce:2002
  • Miasto:Sosnowiec
  • Kraj:

Napisano 10 grudzień 2011 - 22:58

To jest dosyć częste zjawisko a potem wsiadają na hodowców bo jakiś łoś sprzedał jada komuś komu nie powinien...
  • 0

#11 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 10 grudzień 2011 - 23:08

Ci ludzie po prostu dążą do podniesienia poziomu adrenaliny,a jak na prawdę tak chcą zakozaczyć to niech skoczą ze spadochronem...bez spadochronu normalnie niezapomniane emocje gwarantowane :D

#12 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 10 grudzień 2011 - 23:19

W sumie ten D.typus fajny jest tylko jakoś mało jest info na temat hodowli w terra

#13 CONSTRICTORS

CONSTRICTORS
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPip
  • 361 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 11 grudzień 2011 - 00:47

Myślę że by się nadał, ale to tylko moje zdanie ;)


Nie nadal by sie na pierwszego...
Przypadki ukaszen byly wiec sa mozliwe, jad jest bardzo silny, co do wezy - mialem pare z odlowu i samice z hodowli, weze bardzo szybkie, z poczatku dosc nerwowe, pozniej nieco spokojniejsze, ale nie sa "spokojne" na codzien - trzeba uwazac, zwierzeta nadrzewne, uciekaja z haka bardzo szybko lub wspinaja sie po nim w strone reki - tailing tez jest niebezpieczny, weze owijaja sie ogonami na rece i podnosza swoje cialo w strone reki, czasem kasaly... Takze szczerze powiem NA PIERWSZEGO JADOWITEGO SIE NIE NADAJE:)...
  • 0

#14 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 11 grudzień 2011 - 09:36

Ehh no tak :( szkoda bo piękny wąż, ale bezpieczeństwo ponad wszystko i na tego pierwszego pewnie pójdzie Vipera ursini :)

Ew. jakieś informacje o V.latastei(Bosca) - Żmija iberyjska?

Użytkownik Hortulanus2000 edytował ten post 11 grudzień 2011 - 09:43


#15 Guest_BiKey_*

Guest_BiKey_*
  • GOŚĆ

Napisano 11 grudzień 2011 - 21:22

Korzystając z okazji że, przedmówca wspomniał o gatunku Vipera Ursinii. Posiada ktoś informację na temat przypadków ukąszenia hodowców przez ten gatunek ? Chodzi mi dokładniej o konsekwencje jakie nastąpiły po ukąszeniu.
Z góry dziękuję za odpowiedz.

PS: Pytam by określić, czy skutki ukąszenia będą dużym zagrożeniem dla początkującego z jadami.

Użytkownik BiKey edytował ten post 11 grudzień 2011 - 21:23


#16 Nikt

Nikt
  • REDAKCJA
  • 213 postów
  • W terrarystyce:2003
  • Miasto:Leszno
  • Kraj:

Napisano 11 grudzień 2011 - 21:49

V.latastei-jad hemotoksyczny, niezbyt dobrze poznany. Nie słyszałem o wypadkach śmiertelnych, jednak podam Ci taką informację, że skutki ukąszenia są dosyć podobne do V.berus-nudności, ostry ból/pieczenie w miejscu ukąszenia, bóle głowy oraz klatki piersiowej, obrzęk i stan zapalny ukłądu limfatycznego. Tyle teorii;)
V.ursinii-najmniejsza europejska viperka, objawy ukąszeń to umiarkowany ból i opuchlizna, nudności i zawroty głowy. Powrót do zdrowia jest zwykle szybki.
Więcej i dokładniej [angielski]
http://www.ncbi.nlm....pubmed/21288147

Jednak po krótkim opisaniu skutków ukąszeń tych dwóch gatunków dopiszę: każdy wąż jadowity powinien być traktowany z należytym respektem i nie ma usprawiedliwienia dla lekceważenia węża tylko dlatego, że nie zanotowano dotąd przypadków śmiertelnych i poważniejszych konsekwencji ukąszenia!

Użytkownik Nikt edytował ten post 11 grudzień 2011 - 21:52

  • 0

#17 Fufu

Fufu
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 588 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 12 grudzień 2011 - 22:03

Moim skromnym zdaniem jakikolwiek nadrzewny wąz nie nadaje sie na pierwszego. Nadrzewniaki zazwyczaj są zwinne i szybkie, a co za tym idzie trudne do ogarnięcia na haku, bo bez problemu sie po nim wspinają. Są przypadki że ktoś wiele lat hodował węże z rodziny Viper typu ammodytes a potem kupił sobie nadrzewniaka i nie dawał rady go ogarnąć;) To tak samo jak obcowanie z żmiją nie nauczy cię jak postępować z kobrą;)
  • 0

#18 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 12 grudzień 2011 - 22:12

Fufu, co do nadrzewniaka wiadomo,że są szybkie i trudne do ogarnięcia ale już pisałem,zależy to od charakteru danego osobnika,bo jak pracowałem z T.wagleri to był spokojny a nawet spokojniejszy niż V.berus :)

Nikt,doskonale zdaję sobie sprawę z tego,że każdego jadusa należy trakotwać z szcunkiem i ostrożnością. A ja niestety mam takiego pecha,że Być może nawet Achetka może mnie na tamten świat wysłać :(

#19 Fufu

Fufu
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 588 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 12 grudzień 2011 - 22:15

To nawet nie musiał być jej "charakter" a być może chwilowy kaprys. Znam osobniki mega spokojne, łagodne, no normalnie dziecko by obsłużyło, które niespodziewanie potrafiły strzelić, ugryźć i był to jednorazowy incydent i odwrotnie. Znam osobniki mega agresywne, którym nagle któregoś dnia sie odwidziało, były potulne jak baranki tylko po to żeby nastepnego dnia zacząć sie buntować ze zdwojoną siłą;)
  • 0

#20 Guest_Hortulanus2000_*

Guest_Hortulanus2000_*
  • GOŚĆ

Napisano 12 grudzień 2011 - 22:20

U T.wagleri było trochę inaczej, właściciel gada łapię ją na hak ona robi się mega szajbus: strzela,wieje z haka,ucieka w stronę ręki itp, ja ją łapie robi się spokojna jak baranek powtarzaliśmy to kilka razy w różne dni zawsze z takim samym skutkiem :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych