Skocz do zawartości


Vipera sp.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_albert120398_*

Guest_albert120398_*
  • GOŚĆ

Napisano 31 grudzień 2010 - 20:32

Patryk_B, jak COBRAMAN, powiedział nic nie można polecić ja osobiście opiekowałem się V.aspis i jest to spokojny gatunek co do obsługi jest łatwy nie ma problemu z wyciąganiem na jednym haku a co do terra to mój miał 60 x 40 x 40 a był to osobnik który miał 50cm co do kryjówek są potrzebne no i miseczka z wodą musi być jakiś korzeń też się przyda ja na podłoże użyłem kory i gdzie nie gdzie trochę mchu a wilgotność ok 50-60 temperatura 26 - 28 stopni .


Pozdrawiam i udanego sylwestra ;) :)

[ Dodano: Sob 01 Sty, 11 ]
możesz jeszcze kilka kamieni wstawić przy odpowiednim ułożeniu będą robić za kryjówki .


Proszę o zerknięcie do słownika i używanie znaków interpunkcyjnych - łątwiej będzie się czytać twoje posty - Fufiaki

#2 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 31 grudzień 2010 - 10:18

Do pojemnika hodowlanego/ terrarium dobrze by było wrzucić jakiś mały korzeń czy coś, żeby wąż w czasie wylinki miał się o co ocierać, tak ?


Tak...

#3 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 22:37

Kryjówki to rzeczywiście żaden problem wystarczy jakaś doniczka do góry dnem z wyciętym otworem na dole. :)
Do pojemnika hodowlanego/ terrarium dobrze by było wrzucić jakiś mały korzeń czy coś, żeby wąż w czasie wylinki miał się o co ocierać, tak ?

#4 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 22:09

Czy u tych węży konieczne jest stosowanie kryjówek (ja jakby co pewnie będę stosował) ?
U niektórych węży to kryjówki są chyba nawet obowiązkowe, bo bez tego mogą nie jeść, ogólnie sa podatniejsze na stres.


Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie :).
Kryjówki to nie żaden problem. Prędzej zaszkodzi ich brak, niżeli nadwyżka ;).

#5 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 22:06

Dzięki, wybór będzie z pewnością gruntownie przemyślany, ale przed zakupem, odwiedzę pewnie kilku hodowców, którzy takie, bądź podobne węże hodują, pouczę sie obsługi, itp. :)
U V. aspis najbardziej przemawia to, że są małe, nieagresywne (zdarzją się wyjątki) i stosunkowo słabo jadowite.
Czy u tych węży konieczne jest stosowanie kryjówek (ja jakby co pewnie będę stosował) ?
U niektórych węży to kryjówki są chyba nawet obowiązkowe, bo bez tego mogą nie jeść, ogólnie sa podatniejsze na stres.

#6 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 21:56

Polecać nikomu nic nie będę.
Ale jakbym ja miał zacząć raz jeszcze przygodę z wężami jadowitymi, od zera, to wybrałbym V.aspis :).

To zależy o co Ci chodzi z tym, że się różnią czy nie? Warunki hodowli takie same lub bardzo podobne, jak Ci pisałem możesz się wzorować na opisie ammodytesa jeżeli chodzi samo terrarium, wielkość, etc. V.aspis średnio osiągają długość 60-80cm i bardzo rzadko kiedy więcej. U V.ammodytes (tutaj wielkość jest zależna od podgatunku) osiągają długość od 40 do 120 cm.

Na koneic - aspis rośnie mniejszy, jest z reguły spokojniejszy (aczkolwiek tą regułę schowajmy do rękawa, bo wyjątki się zdarzają), ma słabszy jad i (odpukać) jak Cie dziabnie, to masz o wiele większe szanse. Wybór, o ile taki nastąpi, należy do Ciebie. Ja tutaj zrobiłem Ci takie małe podsumowanie.

Pozdrawiam i życzę przede wszystkim przemyślanego wyboru.

#7 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 21:49

To chyba jeszcze spokojniejsze od V. ammodytes...
Którego węża z tych dwóch (V. aspis i V. ammodytes) bardziej byś polecał na początek ?
Chodzi mi wyłącznie o Twoją subiektywną opinie, wiem, że ostateczna decyzja należy do mnie.
Lecz chyba nie są to gatunki bardzo różniące się od siebie, dobrze myślę ? :)

#8 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 21:40

Kiedyś miałem ten gatunek, ale nie przypadł mi do gustu, po prostu nie podoba mi się :). Węże te są w miarę aktywne. Osobniki z którymi miałem styczność były bardzo spokojne. Czy różni się charakterem? Miałem przez ok 2 lata, więc trochę porównać mogę. Są spokojniejsze, rzadko syczą, nie okazują jakiegokolwiek niezadowolenia, obsługa jest banalna - wyciągałem z powodzeniem 1 hakiem z terrarium, przenosiłem do pudełka i tak samo odwrotnie.

#9 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 21:22

Hodowałeś może ten gatunek ?
Czy różni się charakterem od V. ammodytes i inne przydatne informacje.

#10 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 21:14

COBRAMAN, mógłbyś opisać choć mniej więcej te skutki poukąszeniowe V. aspis (jak nie tu to na PW) ?


Sam moment ukąszenia z tego co słyszałem był bardzo bolesny.
Opuchlizna całej dłoni we wszystkich przypadkach o jakich słyszałem utrzymywała się około 5 dni. U pokąsanych wystąpiła miejscowa martwica, która ustąpiła, ale nie pamiętam po jakim czasie. Dodatkowe objawy jakie występowały to - wymioty i bóle głowy, krwawienie z nosa. Było trochę pokąsań w np. Czechach, ale żadne nie skończyły się tragicznie. Mimo wszystko nigdy nie można patrzeć się tak, że nam nic nie będzie, nie można zakładać najwspanialszej wersji...

Pozdrawiam.

#11 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 19:49

COBRAMAN, mógłbyś opisać choć mniej więcej te skutki poukąszeniowe V. aspis (jak nie tu to na PW) ?

#12 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 18:48

1) Młode trzeba czasem karmić przymusowo, podrostki/dorosłe jedzą samodzielnie i nie ma problemu.

2) Tak.

Co do reszty...

V. aspis jest słabiej jadowita od V. ammodytes, tak ?


Tak. Jad jest o wiele słabszy.

Warunki hodowli, itp. tak samo jak u V. ammodytes, tak ?


Jeżeli chodzi o warunki hodowli, to możesz się wzorować na opisie V.ammodytes.

Co do ukąszeń - też znam przypadki pokąsań przez V.aspis, żadne z nich nie zakończyło się szczególnie tragicznie. Pomijając, że ludzie zgłaszali się do szpitala - ukąszenia były także "na własną" prośbę i nie miały miejsca w PL...

#13 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 16:08

Wiem, wiem, jad na każdego działa inaczej i do porównań "słabo jadowity, silnie jadowity" trzeba podchodzić bardzo ostrożnie. ; )
Tamten temat już czytałem.
1.) W spożywaniu posiłków też raczej nie grymaszą, tak ?
2.) Do obsługi aspisa potrzebne te same rzeczy, tej samej długości ( jakby się jakaś duża sztuka trafiła :) ), tak ?

#14 Fufu

Fufu
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 588 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 30 grudzień 2010 - 15:51

Napisałam to nie odnośnie ego przypadku a ogólnie;) Żeby żaden dzieciak przypadkiem nie przeczytał wystarczy mi tylko to i to.... i startowałby do jada z hakiem krótszym niż sam wąż:) Tak aby było jasne po prostu;)

Co do aspisa w tym temacie było też nieco o nim:
http://trimek.pl/for...-jaki-vt202.htm

Wielkość jest przybliżona do niektórych podgatunków ammo, ogólnie 60-70 cm, choć bywały i 80 cm osobniki. Warunki to 26-29 stopni w dzień, nocne spadki o kilka stopni, wilgotność 50-60% więc jak widzisz jakoś masakrycznie od ammo pod tym względem sie nie różni. Teoretycznie mówi się iż ugryzienie tego węża nie zagraża życiu człowieka ale tak jak już tu COBRAMAN, wspominał - możesz być uczulony na jakiś składnik jadu, nie przewidzisz jak on na Ciebie zadziała.
  • 0

#15 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 14:24

Fufiaki, to w takiej sytuacji jaką podałaś mam hak, nawet dwa, 80 cm, więc prawie metrowy, to nie musiałbym się, aż tak bardzo schylać, żeby go podnieść. ; )
Co do rękawic... Z tego co mi wiadomo to takie rękawice nie są dostępne w Polsce i dodatkowo bardzo drogie, a niektórzy uważają, że są bezużyteczne.
COBRAMAN, jak z moimi pytaniami (czwarty post od dołu) ? ; )

#16 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 30 grudzień 2010 - 11:16

Fufiaki, to ja proponuje niech sobie zrobi hak z kija po miotle (nie wiem ok 150cm to ma), zakupi broń palną i paralizator, jakby wąż robił kłopoty w chwili wyjęcia. Wiesz jeżeli ktoś rozważa zakup węża jadowitego to myślę, że ma trochę więcej rozumku, niż tylko to niezbędne minimum do funkcjonowawnia... Patrząc się w ten sposób, to musi też pozbyć się wszystkich dywanów, bo może się potknąć i wpaść głową do terrarium z wężem jadowitym... Tak właśnie polemizować mógłbym w nieskończoność...

#17 Fufu

Fufu
  • UŻYTKOWNIK
  • PipPipPipPipPip
  • 588 postów
  • W terrarystyce:2014
  • Kraj:

Napisano 30 grudzień 2010 - 00:05

Tak sobie obserwuje ten temat i co do haków i pęset - nie mówiłabym "60 czy tam 80 cm wystarczy" - radziłabym zawsze mieć jakiś hak który powinien wystarczyć i jakiś dłuższy na wszelki wypadek. Ostrożności nigdy za wiele. Np. moja V.ammodytes meridionalis wyjątkowo uwielbia wylegiwać się na wentylacji przy prowadnicy, tudzież rozpłaszczona na przedniej szybie i nieraz przy otwieraniu potrafi prosto z tej prowadnicy się wybić i strzelić, teraz całkowicie fantazjując- jesteś początkujący, wąż leżał na prowadnicy, otworzyłeś, chciałeś go wyjąć, ale strzelił i nagle wąż wylądował na podłodze. I co? podchodzisz parę cm do niego, schylasz się jeszcze i dziubdziasz coś tam hakiem 50 cm? No fajnie by było mieć metrówkę w takiej sytuacji - przezorny zawsze ubezpieczony.

Przy wężach jadowitych złym pytaniem jest "jaki sprzęt mi wystarczy". Lepszym pytaniem byłoby "Jaki jeszcze sprzęt może mi pomóc" - jeśli ma się możliwość mieć np grube rękawice z odpowiedniego materiału, to warto je mieć a nie olać je bo dla ammodytesa nie są potrzebne. Taka moja luźna konkluzja;)
  • 0

#18 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 29 grudzień 2010 - 23:25

Dzięki za info.
1.) V. aspis jest słabiej jadowita od V. ammodytes, tak ?
2.) Czy te 2 gatunki różnią się od siebie czymś oprócz wielkości ?
3.) Warunki hodowli, itp. tak samo jak u V. ammodytes, tak ?
P.S. Jakbyś miał jakieś info o jadzie tego gatunku, tak jak w przypadku ammodytes' a, to wrzucaj. :D

#19 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • GOŚĆ

Napisano 29 grudzień 2010 - 22:44

No to najwyraźniej ten pewny hodowca z którym rozmawiałeś mało widział... Ja widziałem mase ammodytesów u znajomych w Polsce (sam miałem...), Czechach, na Słowacji, na Słowenii, w Rumunii etc. osobniki znacznie przekraczające te średnie 60-70cm, które napisałeś...

1) tak

2) nie mam, nie potrzebuje drugiej osoby do takich czynności przy wężach jadowitych

3) te 3 przypadki dotyczyły moich znajomych, lub ludzi, których miałem okazje poznać

4) raczej nie da się porównać żadnego jadowitego gatunku do niejadowitego

#20 Guest_Patryk_B_*

Guest_Patryk_B_*
  • GOŚĆ

Napisano 29 grudzień 2010 - 20:54

Rozmawiałem z pewnym hodowcą i mówił, że przeciętnie 60-70 cm osiągają.
1.) To lepiej używać haków : do młodego, podrostka - 50 cm, do dorosłego - 80 cm, takie wystarczą ?
2.) Czy do "poważniejszych operacji" typu ściąganie wylinki, itp, masz przy sobie drugą osobę ?
Wiem, że być powinna, ale chyba nie wszyscy posiadają dobrego terrarystę "pod ręką".
Chodzi mi o to, czy to jest takie niezbędne jak np: haki ofiologiczne ? : )
3.) Żadnymi raportami z ukąszeń nie dysponujesz, tak ?
Tzn: oprócz tych trzech (zgon, amputacja, nic) ?
4.) Czy mógłbyś porównać ammodytes'a do jakiegoś węża właściwego, może do zbożówki jak taki "łatwy" [żart] ? :P
Wiem, że to dosyć "śmiałe" pytanie, bo ciężko porównać 2 zupełnie różne gtunki, ale kto pyta nie błądzi. :D
Chodzi mi o takiego "przeciętniaka" ,czyli tak jak pisałeś, raczej spokojny.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych